urlop
niedziela, 30 wrzesień 2007
Urlop do odwołania. Znaczy się, jak wrócę, to odwołam ;)

Urlop do odwołania. Znaczy się, jak wrócę, to odwołam ;)
Postanowiłem wrócić do swoich spacerów z aparatem po Bielanach i Woli. Mam nadzieję, że w do końca roku da mi się zrobić serię zdjęć do kolejnej kategorii w folio. Chodzę po starych osiedlach, zaczepiam ludzi, rozmawiam o pogodzie, czasem jak poproszę, to pozwolą sobie zrobić zdjęcie. Póki co, nie dostałem jeszcze siatką z zakupami ani gazetą po głowie.

Może za jakiś czas coś z tych wycieczek wyjdzie ciekawego :)

Nic ostatnio się nie dzieje. Aparat leży w szafie wyciągany co najwyżej, aby zrobić zdjęcia do aukcji na allegro. Jednak nie ma tego złego, bo zakupiłem parę książek, głównie albumów i oczka się cieszą, a dusza się karmi. Jednocześnie coś tam w główce kiełkuje ;)
Jeszcze ponad tydzień do oczekiwanego urlopu i jedziemy nad morze odpocząć.

Dodałem dwa zdjęcia do portfolio w kategorii po prostu, które robiłem Julii na dworcu. W najbliższym czasie nie przewiduję więcej zdjęć na peronach. Temat trochę się wyczerpał ;)

Nie powiem, że jestem z siebie dumny i pewnie pominę to w swojej biografii, ale zawsze to coś. Może nic nadzwyczajnego, ale nikt nigdy nie drukował moich zdjęć… nawet jeśli to tylko katalog z kolekcją jesienną ;)