heh
poniedziałek, 31 marzec 2008
Heh… spędziłem całe popołudnie robiąc w studiu zdjęcia poduszkom i takim innym różnym przedmiotom. O niczym innym nie myślę jak tylko pobiec gdzieś na miasto i popstrykac sobie chociaż śmietniki. Jak ktoś myśli, że zarabianie na zdjęciach to tylko same ambitne wyzwania, wernisaże i medale, to zapraszam… Wiadomo jednak, wszystko ma swoją cenę. Najchętniej chciałbym osiągnąc w tym wszystkim jakąś równowagę, między tym, co wydaje mi się ambitne, a tym co płatne. Póki co, mogę sobie pomarzyc, a wszystkim tym, którzy tak mają, szczerze i bez zawiści zazdroszczę.
Cóż, zawsze to jakiś cel, do którego można dążyc :)
Nie wiem, czemu moja nowa klawiatura nie chcę mi robic “ci” tylko c, mimo, iż inne znaczki działają poprawnie. To właśnie była dzisiaj ta kropka nad i ;)






