Archiwum miesiąca październik 2008

who knows

niedziela, 26 październik 2008

O co chodzi? No mianowicie ten obywatel ewidentnie miał jakiś plan, skoro przyciąłem go z kwiatami pod sklepem spożywczym. Niby nic dziwnego, ale jakiś czas później spotkałem go pod innym spożywczakiem z tym samym bukietem, a gdy wracałem już do domu stał tak samo pod kolejnym. Dość absurdalna sytuacja, szczególnie jeśli nie zna się motywów czyjegoś postępowania. Choć z drugiej strony każdy w życiu na coś poluje. Ja na zdjęcia, tamten pan być może na ekspedientki (to już moja własna interpretacja), a inni szukają czerwonego wróbla

codziennik

wtorek, 21 październik 2008

Codziennik i czytelnia.

wciąż szukamy

środa, 15 październik 2008

Stara śpiewka o tym, że z człowieka schodzi powietrze jak odbierze film, a na nim nie ma skarbów, momentów decydujących i zdecydowanych. A przecież miały być takie cudne klatki, same skarby, diamenty gotowe i oszlifowane. Trzeba z godnością i podniesionym czołem zderzyć się z rzeczywistością i iść dalej do przodu, bądź gdziekolwiek ;)

codziennik

niedziela, 12 październik 2008

Starówka to takie miejsce, gdzie nikt na Ciebie nie zwraca uwagi, co takiego robisz a aparatem. Jest ich prawie tyle ile turystów i bywalców. A w weekend można spokojnie pobić jakiś rekord w liczeniu. Tylko jakoś samo miejsce mnie nie przekonuje to częstego odwiedzania. Za dużo tych fotografów i fotografujących.

aktualizacja

piątek, 10 październik 2008

Dodałem dwa zdjęcia do kategorii krótkie historie. Zdjęcie archiwalne, bo aparatu już nie ma. Tradycyjnie ostatnia klatka idzie na lusterko. Miłego weekendu :).