stop
poniedziałek, 23 luty 2009
Nie pamiętam kiedy to ostatnio zatrzymałem samochód by zrobić zdjęcie. Auto od tygodnia w warsztacie i podróżuje autobusem. W niczym mi to jednak nie pomaga. Zatrzymuje się tylko na przystankach… ;)

Nie pamiętam kiedy to ostatnio zatrzymałem samochód by zrobić zdjęcie. Auto od tygodnia w warsztacie i podróżuje autobusem. W niczym mi to jednak nie pomaga. Zatrzymuje się tylko na przystankach… ;)
Zrobiłem porządki na stronie. Dodałem parę zdjęć do serii krótkie historie, część wywaliłem a część wrzuciłem do nowej serii - widok miejski. To tyle na dzisiaj. Jak zwykle pozdrawiam i zapraszam do siebie. Buziaki i cukiereczki :*

Jest tak jak jest. Może gdybym wybrał sobie inną drogę i oddał się pasji fotografowania owadów, zachodów słońca lub pięknych kobiet, to wszystko by wyglądało zupełnie inaczej. Być może miałbym mniej lub więcej przyjemności, dużo kumpli “po fachu” lub więcej odwiedzin i komentarzy na stronie. Może nie miałbym ich w ogóle, aparat sprzedał na allegro, grał godzinami w otka i oglądał wszystkie powtórki z nocnych transmisji nba. Można sobie by jeszcze pogdybać, ale jest dobrze tak jak jest i nawet jeśli za miesiąc lub dwa nie będzie w tym temacie lepiej, to póki co nie widzę powodu aby cokolwiek zmieniać :)

Małymi kroczkami udaje się przespać zimę. Za jakiś czas nadejdzie lato i będzie można napisać, że słońce jest złe i pogoda wybitnie nie nadaje się do zdjęć. I tak to się wszystko jakoś kręci… :)


Może to taka moja mała fobia, ale zawszę jak słyszę odgłosy przejeżdżającego nade mną tramwaju, to przyspieszam kroku. Nie lubię tego przejścia, a przecież nie ma innej drogi niż schodami w dół.