Archiwum miesiąca wrzesień 2009

drobnostki

piątek, 25 wrzesień 2009

Ot takie drobne różnice między zdjęciem pozowanym i niepozowanym, a nawet robionym na słońcu i w cieniu. Zdecydowanie jest za ciemną stroną mocy, choć czasem mam już dość jak się czaję przez dwie lub trzy godziny, dwa lub trzy dni i nie mam nic, lub o zgrozo - oglądam wywołane zdjęcia i nadal nie mam nic. Nie chcę jednak popadać w upojny stan marudzenia, a w tą właśnie stronę zaczynam skręcać gwałtownie i postanawiam przerwać te błędne koło, które kręci się od lat kilku w tej właśnie chwili.

^^

niedziela, 20 wrzesień 2009

ja odbite

środa, 16 wrzesień 2009

Nigdy na studiach nie pasjonowałem się zagadnieniem samoświadomości. Te wszystkie rodzaje ja, społeczne, odzwierciedlone, przekręcone przez ą ę. Nie widzę siebie rano w lustrze, tym bardziej wieczorem, lepiej nie wnikać, zalizać, zapomnieć. Jeśli jednak dopada mnie chwila refleksji, to staram się robić unik i za podwójną gardą uderzać celnie w świat byle jak najdalej od siebie ;)

o niczym co lubię najbardziej

środa, 9 wrzesień 2009

Najlepszą porą do napisania czegoś względnie sensownego pod zdjęciem jest wczesny ranek (nie wiem czemu), bądź te parę chwil przed zaśnięciem. Godziny popołudniowe są do tego kiepskie, podobnie jak do spania, oczywiście w moim mniemaniu. Jako, że nie żałuję swoich ważkich przemyśleń, które mogłyby niepotrzebnie podnosić ciężar gatunkowy owego bloga, pozostawiam sprawę niedomkniętą i udaję się do pokoju obok włączyć telewizor.

o robieniu przy jedzeniu

wtorek, 1 wrzesień 2009

Obiecałem sobie po ostatnich dramatycznych zdarzeniach nie robić zdjęć osobom jedzącym, a najbardziej nie robić tym przełykającym. Obiecałem sobie, nie kręcić się wrednie przy budkach z posiłkami na stojąco, nie celować w cieknący po brodzie keczup, obgryzane udko. Nie mogę tak robić, bo jak człowiek głodny to zły. Natomiast jak je, to zdecydowanie woli jeść niż pozować ;)