drobnostki
piątek, 25 wrzesień 2009

Ot takie drobne różnice między zdjęciem pozowanym i niepozowanym, a nawet robionym na słońcu i w cieniu. Zdecydowanie jest za ciemną stroną mocy, choć czasem mam już dość jak się czaję przez dwie lub trzy godziny, dwa lub trzy dni i nie mam nic, lub o zgrozo - oglądam wywołane zdjęcia i nadal nie mam nic. Nie chcę jednak popadać w upojny stan marudzenia, a w tą właśnie stronę zaczynam skręcać gwałtownie i postanawiam przerwać te błędne koło, które kręci się od lat kilku w tej właśnie chwili.





