pan w aucie

Z tego co pamiętam, to morał z rozmowy był taki, by nie martwić się tym, jak coś się psuje w samochodzie. Chciałbym jednak dodać od siebie, iż pan jeździ sobie jednym mercedesem od osiemnastu lat (czy jakoś tak) i zna swój samochód od a do z. Nie muszę dodawać, nie martwi się ;)

Tagi: , ,


Komentarzy: 6 do wpisu “pan w aucie” Bookmark and Share

  1. Stachu napisał(a):

    “Helmut mnie nigdy nie zawiedzie
    Mam zaufania ogrom
    Tam się zepsuło wszystko co się zepsuć mogło
    Działają silnik, światła i hamulec sporadycznie
    Poza tym nie obchodzi nic mnie ”
    Łona - Helmut, Rura!

    Od dziś i ja się nie martwię. :)

  2. roadpix napisał(a):

    ciekawe czy w małżeństwie też taki wierny ;]
    pozdrawiam.

  3. mk napisał(a):

    Na żone czekał ;)

  4. bawgaj napisał(a):

    fajny portrecik ;}

  5. Antek Łoskot napisał(a):

    dobre zdjencie

  6. malachowski napisał(a):

    bardzomisie :)

Napisz swój komentarz!