…

Dzisiaj zarejestrowałem coś na temat zbliżającego się wyżu z Syberii, co oznacza nic innego jak niż fotograficzny przez kolejny tydzień. O ile jakiś czas temu pewnie by mnie to z lekka frustrowało, to dziś jestem w stu procentach pogodzony z losem i nie ma tego złego, bo czasu na myślenie i śnienie o tych kadrach jedynych i wymarzonych mam aż nad stan. Zdjęcie archiwalne, ale nie wiem na ile, bo taki mam bajzel w plikach, że szkoda gadać. A tak w ogóle, to nieźle się przeziębiłem, więc i tak by nic z tego nie wyszło… z tego wszystkiego.


25 styczeń 2010 o godz. 00:05
Ładne masz buciki.
26 styczeń 2010 o godz. 20:54
Archiwalne już… :D
26 styczeń 2010 o godz. 21:21
To są specjalne białe buty fotograficzne odwracające uwagę od aparatu :)
4 luty 2010 o godz. 08:49
ten “niż z syberii” to taka Twoja cykliczna wygodna wymówka przed zimowym lenistwem co ?
4 luty 2010 o godz. 11:30
No ba! Zimą miśki zimują ;)
12 luty 2010 o godz. 02:03
Wyż nie wyż, niedługo będzie miesięcznica od ostatniego zdjęcia - nie wykręcaj się, tylko wrzucaj. No chyba, że to stopniowanie napięcia - długa cisza, by potem zwalić z nóg super-klatą :-}
Pozdr.
BB
12 luty 2010 o godz. 07:01
Niestety nic nie stopniuje. Może w przyszłym tygodniu w końcu się gdzieś ruszę ;)